lekcja2

Rozwijając firmę rozwijasz siebie

Jakiś czas temu popełniłem artykuł, w którym zachwycałem się jak rozwijanie 2 startupów w ciągu ostatnich kilku lat (od 2008 roku) było i jest niesamowitą lekcją biznesu i życia! Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem czemu tak się dzieje. O tym opowiadam w tej lekcji.

Nowa rola

Czy wiesz kto najczęściej zakłada firmy? Oczywiście nie przedsiębiorcy. Najczęściej robimy to będąc etatowcami lub samozatrudnionymi. Z tych czy innych względów decydujemy się na „coś własnego”. W związku z tym zakładając firmę wchodzisz w CAŁKOWICIE NOWĄ nieznaną Tobie rolę „przedsiębiorcy”. W moim przypadku byłem etatowcem w branży IT.

Praktycznie nikt z nas nie rodzi się przedsiębiorcą. Całkowicie nowa rola oznacza potężne zmiany, których najczęściej zupełnie NIE JESTEŚ ŚWIADOMY! No bo skąd skoro nigdy tego nie robiłeś? Zmiany te oznaczać będą „wychodzenie ze swojej strefy komfortu”. A to oznacza sporo skrajnych emocji od strachu i depresji przez nadzieję i euforię. Czyż nie tak wygląda rzeczywistość każdego kto zakłada firmę?

Nowa inna osoba

Tak naprawdę jednak jeśli chcesz rozwinąć firmę i zostać PRAWDZIWYM przedsiębiorcą musisz zrobić dużo więcej. Musisz nie tylko wejść w nową rolę. MUSISZ STAĆ SIĘ NOWĄ INNĄ OSOBĄ. Brzmi może trochę strasznie bo kto chciałby porzucić swoje obecne „ja”. Chodzi o to, że musisz stworzyć przestrzeń dla nowej przedsiębiorczej osobowości.  Musisz wyjść z roli etatowca i samozatrudnionego i wejść w rolę przedsiębiorcy i inwestora. Musisz zmienić spory kawałek swojego życia. Swój sposób myślenia, cele, plany, wartości itp. Musisz odnaleźć swoją osobowość przedsiębiorcy. Dopiero wtedy rozwijanie firmy stanie się przyjemne, łatwe i wręcz uzależniające. „Zwykłe” zakładanie firmy czy startupu tak naprawdę jest (powinno być) zmianą CAŁEGO Ciebie.

Robisz dużo więcej

Zakładając firmę „robisz dla siebie” dużo więcej niż mogłoby Ci się początkowo wydawać. Znów na początku nie jesteś tego świadomy. Zmiana Ciebie toczy się niejako w tle. Dopiero po wielu latach zrozumiałem, że robiłem dużo więcej niż kolejny projekt czy firmę. Zmieniałem swoje życie. Okazuje się, że rozwijanie firmy jest metaforą drogi. Jest prawdziwą lekcją biznesu i życia. Dla mnie była to droga od mentalności etatowca przez mentalność samozatrudnionego po mentalność osoby, która po prostu ma kontrolę nad swoim życiem. Specjalnie nie piszę o mentalności przedsiębiorcy gdyż uważam, że to coś więcej (np. mentalność przedsiębiorcy chce kreować rzeczywistość zamiast ją tylko konsumować).

Firma to narzędzie

Zrozumienie nowej roli i zmiana siebie to jedno. Drugie to zrozumienie, że firma NIE JEST ostatecznym celem samym w sobie. Jest TYLKO NARZĘDZIEM do realizacji własnych celów (np. wolności finansowej,  rozwoju osobistego czy dowolnych innych). Firmę zakładasz po to aby wyjść poza obecne horyzonty i rozpocząć nowe pełniejsze życie. Nie zakładasz jej po to aby w niej „pracować”. Nie zakładasz jej po to aby zamienić etat na coś innego. Nie zakładasz jej bo masz słabego szefa albo dlatego, że nie chce Ci się chodzić do biura. Oczywiście gdy zaczynasz firma jest dla Ciebie właściwie tylko tym co napisałem :) Jednak z czasem rola firmy będzie się dla Ciebie zmieniać. Coraz mocniej zaczniesz rozdzielać firmę i siebie (tego Ci życzę). Zrozumiesz właśnie, że tak naprawdę firma to tylko (i aż) NARZĘDZIE, które pozwala Ci się rozwijać i zmieniać. Firma to tylko KOLEJNY ETAP na drodze Twojego rozwoju.

Każdy z nas jest inny. Myślę, że Twoja droga może być zupełnie inna. Możesz patrzeć też na te tematy zupełnie inaczej. Chcę Ci po prostu powiedzieć, że dla mnie zrozumienie tego wycinka mojego świata całkowicie zmieniło perspektywę, pozwoliło zrozumieć co się ze mną dzieje.

Doświadczenia są jak kula śnieżna

Zmiany jakie zachodzą w Tobie gdy rozwijasz swoją osobowość przedsiębiorcy czy robisz cokolwiek innego generują mnóstwo nowych doświadczeń. A każde nowe doświadczenie jest jak kula śnieżna. Im kula jest większa tym coraz łatwiej doklejać do niej nowe doświadczenia. Im więcej zdobywasz doświadczeń tym łatwiej zdobywać Ci kolejne. Coraz łatwiej „łączyć Ci punkty”.

W sumie w miejsce „rozwijania firmy” mógłbyś wstawić jakiekolwiek inne przedsięwzięcie. Efekt byłby podobny. Tak naprawdę nie ma bowiem znaczenia co robisz tylko to, że w ogóle coś robisz. Chodzi o DZIAŁANIE i nowe doświadczenia jakie daje.

Podsumowując

  • Firmę najczęściej zakładasz jako etatowiec lub samozatrudniony. Wchodzisz w całkowicie nową nieznaną Tobie rolę „przedsiębiorcy”
  • Nowa rola oznacza zmiany. A zmiany wymagają „wychodzenia ze swojej strefy komfortu”
  • Firmy podobnie jak ludzie rozwijają się. Jeśli chcesz rozwinąć firmę MUSISZ STAĆ SIĘ NOWĄ INNNĄ OSOBĄ. Musisz stworzyć przestrzeń dla nowej przedsiębiorczej osobowości
  • Każde nowe doświadczenie jest jak kula śnieżna. Im kula jest większa tym łatwiej doklejać do niej nowe doświadczenia
  • Firma jest tylko NARZĘDZIEM do realizacji własnych celów
  • Firmę zakładasz po to aby wyjść poza obecne horyzonty i rozpocząć nowe pełniejsze życie.
  • Firma to kolejny etap na drodze Twojego rozwoju
  • Rozwijanie firmy jest metaforą drogi. Rozwijając firmę rozwijasz i zmieniasz siebie. Stajesz się nową inną osobą.
  • Rozwijanie firmy jest prawdziwą lekcją biznesu i życia.
  • Tak naprawdę chodzi o robienie dowolnych dodatkowych projektów, które wybiją Cię z rutyny i dadzą nowe doświadczenia.
  • Na początku drogi najczęściej nie jesteś świadomy jak duże zmiany w Tobie może poczynić to co zaczynasz właśnie robić.

Ćwiczenie 1: Odpowiedz na pytania

  • Czym jest dla mnie moja firma? Po co robię to co robię?
  • Jaki mam plan? Jak chcę aby wyglądało moje życie? (ile chcę zarabiać? na co przeznaczę te pieniądze?)
  • Które z tych celów firma pozwala mi zrealizować?
  • Co jeszcze mogę zacząć robić aby zrealizować swoje cele? (pomyśl o dodatkowych projektach)
  • Czego uczy mnie moja firma? Czego nauczyła mnie w ostatnim czasie?
  • Czy firma to ja?
  • Jakie dodatkowe projekty realizuję poza godzinami pracy?

Pamiętaj, że znalezienie odpowiedzi na powyższe pytania to proces, który może zająć.. całe lata. Napisz do mnie, a chętnie pomogę w tym temacie.

Jeśli artykuł był dla Ciebie przydatny podziel się nim z innymi.

 

  • Michał Jaworski

    Cześć Marcin!

    Widzę dużą zbieżność w płaszczyznach na których myślimy :)
    Powiedz mi, dlaczego zachęcasz do realizowania dodatkowych projektów? Wiem, że to może poszerzać perspektywy, ale czy nie osiągniesz lepszego efektu, również rozwojowego, koncentrując swoją energię na wybranym celu (maksymalnie 2-3)?

    • http://www.marcinmuras.com Marcin Muras

      Hej Michał,

      Rzeczywiście ten „kij ma dwa końce”. Jedna szkoła mówi aby 100% energii skupić na jednym celu. Druga mówi aby robić różne rzeczy. Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego o jakim dodatkowym projekcie mówimy oraz od sytuacji danej osoby.

      Przykładowo jeśli rozwijasz startup nie wyobrażam sobie aby (szczególnie w początkowej fazie) rozwijać równolegle dwa startupy. To się nie uda. Ale wyobrażam już sobie, że w startup pakujesz 80% czasu i pozostałe 20% w coś innego co pozwoli Ci odetchnąć od firmy.

      Podobnie jest gdy pracujesz na etacie. Ogromna większość ludzi robi tylko tą jedną rzecz (chodzi do pracy). Wtedy tym bardziej warto robić coś ekstra. To nie musi być od razu startup czy budowanie firmy. Niech to będzie coś więcej niż schemat praca -> dom -> telewizja -> praca -> dom -> telewizja.

      W sumie w tym wszystkim chodzi trochę o łamanie rutyny w którą wpadamy bez względu na to co robimy. Ta rutyna powoduje, że w końcu stajemy w miejscu i stajemy się ograniczeni (bez względu na to jak zajebiści jesteśmy). Dlatego właśnie każdego zachęcam do DZIAŁANIA (czyli realizowania dodatkowych projektów).

      Można wyrobić sobie nawyk robienia dodatkowych rzeczy. Na przykład załóż sobie, że raz na pół roku zrobisz coś co nie jest związane z Twoją bieżącą dziedziną (np. pojedziesz na konferencję, poznasz kogoś lub przeczytasz książkę).

      Podsumowując jest jak piszesz. Koncentruj energię na 2-3 celach. Niech jeden będzie główny, a pozostałe dodatkowe. Te dodatkowe mają wspomóc Twój rozwój, poszerzyć horyzonty i pozwolić wyrywać się z rutyny.

      • Michał Jaworski

        Jasne, rozumiem, że chodzi Ci bardziej o dbanie o to by nie wyjałowić siebie przez rutynę i brak możliwości opuszczenia strefy komfortu niż o łapanie wielu srok za ogon. Dużo okazji do przełamania rutyny, do realizowania nowych, niebiznesowych pomysłów daje rodzina (ja mam prawie 2-letnią córkę – ogromne źródło energii), przyjaciele, społeczności itp.